poniedziałek, 2 lutego 2015

Obiad dla "teściów"

Jak wspomniałam wcześniej, w lipcu wyprowadziłam się i zamieszkałam ze swoim mężczyzną. Przyszedł taki dzień, w którym należało ugościć jego rodziców na niedzielnym obiadku :) W głowie nagła pustka...co zrobić, aby każdy z gości dostał coś co lubi? Mężczyźni mięso, kobiety zielenina i jak to połączyć? W końcu postanowiłam zrobić sałatkę na przystawkę, a na główne danie kurczak w cieście francuskim :)

Sałatka warzywno-owocowa:

-rukola
-2 kulki mozzareli
-rzodkiewka
-ogórek
-awokado
-arbuz
-melon
-pistacje

na sos:
-oliwa z oliwek
-zioła prowansalskie
-ocet winny biały

Receptura:

Rzodkiewkę z ogórkiem umyłam i pokroiłam w półksiężyce. Awokado, arbuza i melona przepołowiłam i wydrążyłam z nich "kuleczki". Można użyć do tego takiej specjalnej łyżeczki, aby kuleczki były idealne. Aczkolwiek osobiście jeszcze takiej nie posiadam, więc użyłam zwykłej jak najmniejszej łyżeczki i uzyskałam bardzo fajne kształty :) Pistacje obrałam i pokruszyłam.
Składniki na sos zmieszałam "na oko", aby powstał lekko kwaskowaty smak.

Na talerz rzuciłam garstkę rukoli, warzyw, owoców. Mozzarelle porwałam na kawałki i dodałam na talerz. Polałam sosem i posypałam pistacjami :)

Jakie było moje zdziwienie, gdy "tato" zjadł wszystko ze smakiem :)



Na danie główne

-piersi z kurczaka (1 pierś na osobę, ewentualnie można przekroić wzdłuż jak na kotlety, wtedy 1 na 2 osoby :))
-ciasto francuskie (1 opakowanie na 2 osoby)
-papryka
-cebula
-pieczarki
-ser żółty w plastrach (ale można trzeć zetrzeć)
-jajko

Receptura:

Kurczaka umyłam i przyprawiłam. Warzywa, pieczarki umyłam, pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na masełku. Ciasto francuskie położyłam na blaszce, kurczaka ułożyłam na środku jeden pod drugim. Pozostałe ciasto po bokach pokroiłam
w paski o szerokości 2cm. Na mięso wykładam podsmażone warzywa, a na to ser. Całość zakrywam na przemian paskami ciasta w "stylu chałki". Przekrajam w połowie między piersiami na dwie części. Smaruję roztrzepanym jajkiem i wstawiam
do piekarnika nagrzanego na 180C i piekę ok.30min aż ciasto się zarumieni. Można podawać samo bądź z dodatkami.



Któregoś dnia opowiadałam koleżankom jak wypadł obiad i widziałam jak jedzą to w myślach. W wyniku tego na następny dzień wyszła mini impreza z kurczakiem w roli głównej! Więc jako przekąska na imprezę również zdaje egzamin :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz